W dużym badaniu kohortowym (Finlandia + UK Biobank, łącznie >540 tys. osób, obserwacja średnio ~13 lat) sprawdzono ryzyko hospitalizacji lub zgonu z powodu zakażeń w zależności od masy ciała. Wynik jest bardzo spójny: im wyższe BMI, tym większe ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji.
U osób z otyłością (BMI ≥30) ryzyko ciężkiej infekcji było średnio ok. 70% wyższe niż u osób z prawidłową masą ciała (HR ~1,7). Przy otyłości III stopnia (BMI ≥40) ryzyko sięgało około 3× (hospitalizacja i zgon – podobny kierunek).
To nie jest efekt „jednego patogenu”. Zależność dotyczyła szerokiego spektrum zakażeń (bakteryjnych, wirusowych, pasożytniczych i grzybiczych), a wyjątki były nieliczne (np. HIV i gruźlica).
Autorzy dorzucili modelowanie obciążenia globalnego: szacują, że w 2023 r. około 1 na 10 zgonów związanych z infekcjami na świecie mogło być „przypisane” otyłości (PAF ~10,8%), a w 2021 r. (czas pandemii) nawet ~15%.
To obserwacja (nie RCT), więc nie udowadnia przyczynowości, ale przy takiej skali, replikacji i zależności dawka–odpowiedź trudno to zbyć wzruszeniem ramion.
Wniosek:
Otyłość to realny „wzmacniacz” ciężkich zakażeń – populacyjnie zwiększa ryzyko aż 3-krotnie i może dokładać około co dziesiąty zgon infekcyjny na świecie, więc profilaktyka i leczenie otyłości to także strategia przeciw ciężkim infekcjom.
bfiałek

Źródło: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(25)02474-2/fulltext
