Na łamach „JAMA Neurology” opublikowano bardzo mocne dane ze Szwecji: długotrwała ekspozycja na zanieczyszczenia powietrza (pyły PM2.5/PM10 oraz NO₂) wiąże się nie tylko z wyższym ryzykiem zachorowania na chorobę neuronu ruchowego/ stwardnienie zanikowe boczne (MND/ALS), ale też z szybszą progresją i gorszym przeżyciem po rozpoznaniu.
Co zrobiono?
Badanie populacyjne typu „nested case-control” oparte o rejestry krajowe: 1463 nowo rozpoznanych pacjentów z MND, ok. 7310 dopasowanych kontroli oraz dodatkowo analiza z kontrolami rodzeństwa (ograniczenie wpływu wspólnych czynników rodzinnych/genetycznych). Ekspozycję na zanieczyszczenia estymowano dla adresów zamieszkania nawet do 10 lat przed rozpoznaniem.
Najważniejsze liczby:
– wyższa, długoterminowa ekspozycja na PM i NO₂ → wyższe prawdopodobieństwo rozpoznania MND (OR na wzrost o IQR: ok. 1.20–1.30, zależnie od frakcji),
– większa ekspozycja na pyły → większa szansa szybkiej progresji mierzonej ALSFRS-R (OR ok. 1.30–1.34),
– PM10 i NO₂ → wyższe ryzyko zgonu lub konieczności wentylacji inwazyjnej po rozpoznaniu (HR ok. 1.23–1.30 na IQR).
Autorzy podkreślają, że efekt widać nawet przy poziomach zanieczyszczeń „typowych dla Szwecji”, czyli relatywnie niskich. W analizach z rodzeństwem zależności słabły, co sugeruje, że część efektu może wynikać ze wspólnych czynników wczesno-życiowych – ale sygnał pozostaje istotny klinicznie i zdrowotnie.
Wniosek:
Brudne powietrze wygląda jak czynnik, który może dokładać ryzyko rozwoju choroby neuronu ruchowego/stwardnienia zanikowego bocznego i przyspieszać ich przebieg. Jeśli chcemy realnie wpływać na zdrowie populacji (i rokowanie w ciężkich postaciach chorób neurodegeneracyjnych) walka o jakość powietrza to interwencja medyczna na poziomie systemu, a nie „ekologiczny dodatek”.
bfiałek

Źródło: https://jamanetwork.com/journals/jamaneurology/fullarticle/2843886
