• Najsilniejszym pojedynczym markerem był 11-ketotestosteron – jego stężenie było podwyższone niezależnie od stopnia zaawansowania endometriozy.
• Model uwzględniający wszystkie badane androgeny osiągnął AUC 0,99, czyli bardzo dobrze odróżniał kobiety z endometriozą od grupy kontrolnej.
• Uproszczony model prawidłowo zidentyfikował ponad 95% przypadków w zaślepionej części próbek. Była to jednak część tej samej kohorty, a nie niezależna walidacja zewnętrzna.
• Wyniki sugerują, że w biologii endometriozy mogą uczestniczyć nie tylko estrogeny, lecz także androgeny nadnerczowe. Nie oznacza to jednak, że wykazano ich przyczynową rolę.
Ograniczenia: jednoośrodkowe badanie, stosunkowo mała i głównie europejska grupa oraz porównanie przede wszystkim ze zdrowymi kobietami. Test musi jeszcze odróżniać endometriozę od innych przyczyn przewlekłego bólu miednicy i zostać potwierdzony w niezależnych populacjach.
Wnioski:
Charakterystyczny profil androgenów może stać się podstawą przyszłego testu z krwi, ale dziś nie jest jeszcze narzędziem diagnostycznym.
Najsilniejszym pojedynczym markerem był 11-ketotestosteron – jego stężenie było podwyższone niezależnie od stopnia zaawansowania endometriozy.

Źródło: https://academic.oup.com/ejendo/article/195/1/22/8725815
