Limity w poradniach specjalistycznych nie oszczędzą pieniędzy. One wypchną pacjentów do szpitali.

Opowiem Wam historię z mojej poradni reumatologicznej. 

Pacjentka z zaostrzeniem reumatoidalnego zapalenie stawów (RZS). Bóle i obrzęki stawów, OB 92, CRP 50. Zmodyfikowałem leczenie w poradni w sierpniu 2025r., kontrola u lekarza POZ po 2 tygodniach z oceną stanu i oznaczeniem parametrów zapalnych, jednocześnie wydałem skierowanie do szpitala, gdyby nie było poprawy. Poprawa była. 

Dzisiaj ponowna kontrola u mnie: pacjentka w świetnym stanie, bez bólu i obrzęku stawów. OB 24, CRP 6,6. Bez szpitala. 

I teraz koszty. 

Hospitalizacja z powodu RZS: ok. 7300 zł. Do tego opieka, sprzątanie, media. 

Wizyta w poradni, która realnie uchroniła przed hospitalizacją: W14, czyli 172 pkt × 2,04 zł = 350,88 zł. 

7300 zł vs 351 zł. 

Ponad 20 razy drożej. 

I właśnie dlatego limity w AOS są absurdalne. Poradnia specjalistyczna nie jest kosztem do wycięcia. Jest miejscem, które często zatrzymuje dużo większe koszty: hospitalizacje, zaostrzenia, powikłania, diagnostykę szpitalną i niepotrzebne pobyty na oddziałach. 

Tak, trzeba ograniczać nadużycia. Ale nie odpowiedzialnością zbiorową. Nie można „oszczędzać” na wizycie za 351 zł, żeby potem płacić 7300 zł za szpital. To nie jest reforma. To jest marnowanie pieniędzy pod hasłem oszczędzania. 

AOS trzeba wzmacniać. Nie limitować. 

bfiałek

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *