Zbyt inteligentni, żeby żyć szczęśliwie – Jeanne Siaud-Facchin
(przekład: Monika Szewc-Osiecka)
„Dla nadinteligentnego człowieka sukces jest ogromnie ważny, ale w jego oczach – niemożliwy. Ciągle osiąga za mało. Nie tak, jak by chciał. To, co robi, nigdy nie dorównuje jego ideałom w odniesieniu do życia i samego siebie. Według niego odnieść sukces to wnieść wkład w rozwój ludzkości, świata. Nie chodzi o coś, co powszechnie rozumiane jest jako sukces. Nie to jest sukcesem dla nadinteligentnego człowieka, nawet jeśli jest to część prawdziwego sukcesu. Jego wizja sukcesu jest bardziej transcendentna. Tak wiele chciałby osiągnąć! Ale kiedy z tak wielką przenikliwością potrafi widzieć ograniczenia innych, jak miałby nie widzieć przede wszystkim własnych? Człowiek nadinteligentny rzadko jest więc usatysfakcjonowany. Wcielenie sukcesu, za jakie bywa uważany, rzadko bywa spójne z jego wizją świata. Dla was jest osobą, której się powiodło, ale on sam uważa, że ma przed sobą jeszcze długą drogę. Czy kiedyś dojdzie do celu? Najbardziej się obawia, że mu się to nie uda.”
Ocena: 8/10
bfiałek

