• Analiza objęła 67 zestawów danych z 14 krajów: 8 223 osoby, 321 345 ocen samopoczucia i prawie 1 mln godzin pomiaru aktywności.
• Związek działał w obie strony: po większej aktywności samopoczucie było nieco lepsze, a po lepszym samopoczuciu ludzie byli nieco bardziej aktywni.
• Najsilniej aktywność wiązała się z poczuciem energii/pobudzenia. Przykład: chodzenie vs siedzenie odpowiadało średnio ok. +0,62 pkt na skali 1–4 dla „energii”.
• Nie było mocnego, spójnego związku z mniejszym nasileniem negatywnych stanów emocjonalnych.
• Ważne: „spacer poprawia nastrój” to uproszczenie. Dane pokazują raczej mały, codzienny związek między ruchem, energią i afektem.
Ograniczenia: badania obserwacyjne w realnym życiu – wysoka trafność ekologiczna, ale bez pewnego wnioskowania o przyczynie; możliwe czynniki zakłócające, np. pogoda, kontekst dnia, stan zdrowia.
Wniosek:
Aktywność fizyczna wiąże się z lepszym samopoczuciem na co dzień i jej skuteczność w leczeniu zaburzeń depresyjnych oraz lękowych jest porównywalna do farmakoterapii substancjami z grupy SSRI (niekiedy nawet wyższa; oczywiście nie znaczy to, że bez specjalisty można rezygnować z leczenia farmakologicznego).
bfiałek

