• Autorzy pracy przeglądowej omawiają koncepcję „exercise as medicine” w chorobach niezakaźnych: sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2, chorobach poznawczych i nowotworach.
• W ciągu nieco ponad 100 lat oczekiwana długość życia wzrosła o ok. 60%, ale jednocześnie ruszamy się szacunkowo 5 razy mniej niż dawniej.
• Regularna aktywność fizyczna może zmniejszać ryzyko rozwoju części chorób przewlekłych albo spowalniać ich progresję – m.in. przez poprawę wrażliwości insulinowej, funkcji naczyń, profilu zapalnego i pracy mięśni.
• To nie znaczy, że trening zastępuje leki, diagnostykę czy leczenie. Raczej: powinien być traktowany jak realna interwencja zdrowotna, a nie „miły dodatek”.
Ograniczenia: to praca przeglądowa i mechanistyczna, a nie jedno badanie RCT; dawka, typ i bezpieczeństwo wysiłku zależą od choroby, wieku i stanu klinicznego.
Wnioski:
Regularna aktywność fizyczna to nie „dodatek do zdrowia”. Coraz lepiej widać, że może być elementem terapii chorób przewlekłych.
Ruch działa wieloukładowo – na metabolizm, stan zapalny, układ krążenia, mózg i odporność.
bfiałek

Źródło: https://www.cell.com/cell-metabolism/abstract/S1550-4131(26)00086-0
