• Analiza objęła 11 149 osób z NHANES oraz 4157 osób z American Gut Project.
• Wysoki ładunek allostatyczny, czyli biologiczny ślad przewlekłego stresu, wiązał się z większym ryzykiem nieprawidłowych wypróżnień: zaparć lub biegunek – OR 1,32.
• Najgorzej wypadała grupa: wysoki stres + >25% dziennych kalorii po 21:00. Nieprawidłowe wypróżnienia: 39,3% vs 23,2% u osób z niskim stresem i bez późnego jedzenia.
• W drugim zbiorze danych fenotyp „wysoki stres + gorsza dieta” wiązał się z 2,5-krotnie większymi szansami nieprawidłowej pracy jelit oraz niższą różnorodnością mikrobioty.
• Ważne: samo późne jedzenie, bez wysokiego stresu, nie wiązało się wyraźnie z dysbiozą ani zaburzeniami wypróżnień. To raczej kombinacja czynników jest sygnałem ostrzegawczym.
Ograniczenia: badanie obserwacyjne i hipotezotwórcze; nie dowodzi przyczynowości, a drugi etap nie oceniał bezpośrednio pory jedzenia.
Wniosek:
Połączenie dużego stresu z późnym jedzeniem istotnie zwiększa ryzyko rozwoju zaburzeń wypróżnień (biegunki oraz zaparcia) oraz pogorszenia zdrowia jelit, w tym dysbiozy, czyli zaburzenia równowagi mikrobioty.
bfiałek

Źródło: https://news.ddw.org/news/chronic-stress-and-late-night-eating-deliver-double-hit-on-the-gut/

Dobrze, że rozdzielasz samą późną porę jedzenia od połączenia wysokiego stresu i dużej części kalorii po 21:00. Zaznaczenie obserwacyjnego charakteru badania pomaga czytać te wyniki jako sygnał do dalszej ostrożnej analizy, a nie prostą regułę dla wszystkich.
to prawda, dlatego opisałem ten sygnał, aby nie wprowadzać w błąd i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków