• Analiza objęła 95 dorosłych, którzy zwykle spali ≥7 godzin na dobę. Porównano 6 tygodni odpowiedniego snu z 6 tygodniami ograniczenia snu o 1,5 godziny na noc.
• W okresie krótszego snu masa ciała była wyższa średnio o 0,45 kg, obwód talii o 0,52 cm, a objętość całego ciała o 0,56 l.
• Wzrósł też poziom leptyny oraz czas siedzący – średnio o 17,2 minuty dziennie. To sugeruje, że sen może wpływać na regulację masy ciała nie tylko przez apetyt, ale też przez zachowania w ciągu dnia.
• To nie oznacza, że „wystarczy spać dłużej, żeby schudnąć”. Oznacza raczej, że sen jest jednym z elementów układanki: obok diety, aktywności fizycznej, leków, chorób współistniejących i środowiska.
• Praktyczny take-home: w profilaktyce otyłości i chorób kardiometabolicznych warto traktować sen jako realny czynnik zdrowotny, a nie jako „dodatek”, który można stale poświęcać.
Ograniczenia: niewielka grupa, krótki czas obserwacji, wybrana populacja z podwyższonym ryzykiem kardiometabolicznym; efekty były skromne i nie przesądzają o długoterminowej zmianie składu ciała.
Wniosek:
Skrócenie snu o ok. 1 godzinę i 18 minut (wcześniej badani spali ≥7 godzin) na dobę wiązało się z niewielkim, ale mierzalnym wzrostem masy ciała (o 0,45kg) i obwodu talii (o 0,52cm).

Źródło: https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/ANNALS-25-01660
