• Co zrobiono: przeanalizowano dane 3463 uczestników The Maastricht Study (średni wiek 63,6 roku). Oceniono częstość i regularność jedzenia, długość „okna jedzenia” w ciągu dnia oraz odstęp między ostatnim posiłkiem a snem; sen mierzono PSQI i akcelerometrem, a jakość życia skalą SF-36.
• Co wyszło: najwyższa częstość jedzenia (≥ 8,9 vs ≤ 4,0 epizodów jedzenia/dobę) wiązała się z gorszą jakością snu (β 0,68) i gorszym funkcjonowaniem psychicznym (β -1,24).
• Im większa nieregularność posiłków i im dłuższe okno przyjmowania kalorii, tym gorsze wyniki snu i funkcjonowania; każda dodatkowa godzina okna jedzenia wiązała się też z większymi szansami snu < 7 h (OR 1,18).
• Z kolei dłuższy odstęp między ostatnim posiłkiem a snem wiązał się z lepszą jakością snu (β -0,85 dla najdłuższego vs najkrótszego odstępu) oraz lepszym funkcjonowaniem psychicznym i fizycznym.
• Co to zmienia w praktyce: być może liczy się nie tylko skład diety, ale też regularność jedzenia i unikanie późnego podjadania. To punkt wyjścia do badań interwencyjnych, a nie dowód, że sama zmiana pory jedzenia poprawi sen.
Ograniczenia: badanie było przekrojowe, więc nie rozstrzyga kierunku zależności; nie oceniano składu i wielkości porcji posiłków, a badana grupa była głównie pochodzenia europejskiego. Edukacyjnie. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej.
Wniosek:
Bardziej regularny rytm jedzenia i dłuższy odstęp między ostatnim posiłkiem a snem wiązały się z lepszym snem i lepszą jakością życia.
bfiałek

Źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0261561426000208
