• Ciężkie zakażenia: w ciężkim COVID-19 i sepsie bakteryjnej stwierdzono zwiększony udział określonych populacji niedojrzałych neutrofili oraz nasilenie ekspresji genów związanych z immunosupresją.
• Nowotwory: niektóre populacje neutrofili związane z zapaleniem i regulacją odpowiedzi immunologicznej występowały częściej w tkance nowotworowej. Ich profile genowe wiązały się również z rokowaniem.
• Zdrowie metaboliczne: określone sygnatury genowe neutrofili korelowały z wyższymi stężeniami glukozy, HbA1c i triglicerydów oraz niższym stężeniem cholesterolu HDL.
• Choroby przewlekłe: w analizie 205 817 pacjentów z prawidłową liczbą neutrofili osoby z najwyższego kwartylu (≥5190/µl) miały o 18% wyższy hazard rozwoju co najmniej jednej choroby przewlekłej niż osoby z najniższego kwartylu (≤3100/µl): HR 1,18 (95% CI: 1,13–1,23). Zależność zaobserwowano również w niezależnej grupie 224 771 pacjentów (HR 1,27).
• Umieralność: w kohorcie Stanford osoby z najwyższego kwartylu liczby neutrofili miały niemal dwukrotnie wyższy hazard zgonu podczas 10-letniej obserwacji w porównaniu z najniższym kwartylem: HR 1,98 (95% CI: 1,62–2,42). Wszystkie analizowane wartości mieściły się w przyjętym zakresie normy.
Co to oznacza w praktyce?
Wyniki sugerują, że tradycyjna liczba neutrofili może nie odzwierciedlać w pełni ich biologicznego znaczenia. W przyszłości analiza poszczególnych populacji tych komórek mogłaby wspierać dokładniejszą ocenę ryzyka i rokowania.
Ważne ograniczenie: badanie opierało się przede wszystkim na retrospektywnych analizach danych. Wykazane zależności nie dowodzą przyczynowości. Nie oznacza to również, że wyższa liczba neutrofili w granicach normy wymaga leczenia albo że pojedynczy wynik morfologii pozwala przewidzieć długość życia.
Wniosek:
Znaczenie może mieć nie tylko liczba neutrofili, czyli najliczniejszej grupy białych krwinek, ale również ich rodzaj i aktywność biologiczna (co więcej, nawet w granicach normy laboratoryjnej obserwowano różnice w długoterminowym ryzyku zdrowotnym).

